Nareszcie, po tygodniach oczekiwania pojawił się! Kto lub co – zapytacie Państwo. Już odpowiadam, program wyborczy kandydata D. Kubiaka. Już obawiałem się czy w ogóle zdąży, gdyż do 12 listopada wieczorem pod zakładką „program” na jego stronie internetowej był tylko zapis cyt. ;Program wyborczy i Szanowni Państwo, koniec cyt.

Na tym moje zaskoczenie, niestety, już się kończy, gdyż po przeczytaniu tejże lektury dochodzę do wniosku, że kandydat był pilnym obserwatorem jako radny (a może tylko obserwatorem). Wszystko, co usłyszał na sesjach Rady o planach miasta, podpisanych umowach, przygotowanych inwestycjach i kierunkach działania, zawarł dokładnie w „swoim” programie. Ot, taki mały plagiacik. Dziwi to jednak, bo jeśli – jako radny, był wielkim hamulcowym i głosował przeciw moim inicjatywom na rzecz miasta, to należało oczekiwać, że sam zaproponuje coś zupełnie odmiennego. W dodatku, że podobno ubogacony jest wiedzą o oczekiwanych zmianach. Chyba że te zmiany są dokładnie takie jakie, ja realizuję razem z PLUSem. To o jakich zmianach mówimy, panie Darku?