Byłem wczoraj na miejskich uroczystościach z okazji Święta Niepodległości. Dostojna uroczystość poświęcona upamiętnieniu wydarzeń 11 listopada 1918 roku. Napawa optymizmem obecność tak wielu pocztów sztandarowych, a szczególnie młodzieży. To z pewnością efekt pracy wychowawczej bełchatowskich nauczycieli. Nie dało się nie zauważyć obecności tych, którzy przez ostanie 4 lata w takich uroczystościach po prostu nie uczestniczyli, byli również tacy którzy pojawili się tu po 8 latach absencji. Cóż widać blisko wybory. Najbardziej zdeterminowani mało nie zajęli miejsc wśród koncelebransów Mszy Św., napierając na przód.  Potwierdzeniem tej tezy była kolejka chętnych do złożenia kwiatów pod pomnikiem „Żołnierzy POW”. Przynajmniej 3 razy dłuższa niż ta sprzed roku – i nic dziwnego. Wiem o tym, bo jestem tam co  rok, odkąd przywróciliśmy w naszym mieście ich organizowanie.